Wpis na 1. poziomie, wysłany 29 czerwca 2004 o 14:12:13.
Dziennik pokładowy - dzień 250
Jeżeli, któregoś pięknego dnia przyjdzie mi do głowy pracować dla kogoś na zasadach pracownik pracodawca to niech mnie piorun z nieba trzaśnie. Kolejny exszef zachowuje sie jak zakochana dupa lub jak by mu duży sprawny murzyn uciekł z plantacji wrrr... dochodzenia, sledztwa, powiazania... zamiast wlasnego interesu pilnowac. Wolność jest do jasnej ciasnej. Chyba oczywiste ze jak sie ma dobrego murzyna to sie go dobrze karmi, a nie zastanawia sie czemu uciekł :]
O juz mamy ćwiartke :D No to jest okazja!
Komentarze do notki “Praca na etat, pseudo etat itd.”
Zostaw odpowiedź